Wygrywanie świata w kilka plemion

Czy uważasz, że należy wyeliminować wspólne wygrywanie świata w kilka plemion.

  • TAK

  • NIE


Wyniki ankiety widoczne po oddaniu głosu.

Mickez

Władca Rohanu
Wynik reakcji
1.101
Witam,

Chciałbym zrobić coś w sprawie tej takiej nowej mody zamykania świata w kilka plemion. Obecnie to wygląda tak, że zanim świat ruszy to już jest ustalana dyplomacja i poniekąd wspólne zakończenie świata. Na etapie kilkunastu wiosek tworzą się koalicje dzieląc świat na dwa obozy co psuje klimat tej gry. Kiedyś to było nie do pomyślenia, a teraz to jest na porządku dziennym, ze plemiona dogadują się ze sobą, że po prostu na koniec ustalą nazwę Plemie A + Plemie B i podzielą się blaszkami.

9a1c051a38.png

Moja propozycja jest taka żeby w momencie przekroczenia 10% dominacji, gdzie na tym etapie są już wyklarowane ekipy założyciele musieli zaakceptować swoją nazwę. Nie chodzi mi żeby to technicznie blokować w grze tylko porozmawiać z opiekunem danego serwera. Wymusza to na ekipach większe skupianie się na swoim plemieniu, a nie wygrywanie świata już w samym początkowym etapie dyplomacją. Przykładowo jak plemię D i C chcą grać razem w sojuszu do końca świata i jeden dzień dłużej to niech to się odbywa na zasadzie fuzji, czyli silniejszy wchłania mniejszego. Nie ma wspólnego kończenia jako Plemie D + C tylko albo Plemie D albo Plemie C. Wymusza to na jednej ze stron uklęknięcie i oddanie autonomii. Każde plemię z ambicjami będzie chciało wygrać i przestaną się tworzyć dwa obozy tylko koniec końców wygra najlepsze plemię.
 

Mickez

Władca Rohanu
Wynik reakcji
1.101
Albo po prostu wypuszczać światy na których po 60/90 dniach (w zależności od szybkości świata) zniknie możliwość zapraszania/wyrzucania z plemienia.
Wiesz co tylko ograniczając w ten sposób wymuszasz zbyt szybkie klarowanie końcowego składu. Masówki to problem swoją drogą, ale obecnie tak to wygląda, że rusza się większym składem bo nie oszukujmy się ta gra nie przyciąga nowych graczy. Jak ktoś przesadza i ma 6 członów to przy ograniczeniu możliwości wygrywania na kilka różnych plemion to najzwyczajniej w świecie ekipy się na nich ugadają. To o czym mówisz się nie sprawdza w praktyce. Założyciel musi mieć kontrolę nad swoimi graczami. Rekrutacja to też sposób prowadzenia wojny, a krety zawsze były i będą.

Pozwolę sobie zaprosić do dyskusji osoby, które wiedzą z czym to się je.
 

Peter Hathor

Chłop
Wynik reakcji
1
Gram w jedną grę gdzie mechanika pozwalająca na sojusze bez żadnych restrykcji-konsekwencji generalnie doprowadza do drastycznego zmniejszenia napływu nowych graczy. Wpływy polityczne w grze są tak rozmieszczone że nowy gracz może wybrać jedną z trzech mozliwosci: przyłączyć się do obozu A lub obozu B lub i co jest najczęstszym wyborem - znalesc inną grę.
Pozdrawiam.
 

Clara Kaminari

Szlachcic
Wynik reakcji
8.517
a sam pomysł bez sensu, tak, fajnie by było gdyby nie trzeba się było dogadywać z innymi plemionami i móc bić się na wszystkie strony bez obaw że zaraz będziesz bił się z 70% servera bo się pozostałe plemiona dogadały ( :mad: ) ale to nie powinno być ograniczane, a zwłaszcza przez tak arbitralny system jak operator servera
fakt jest taki że za dużo lat tu spędziliśmy, i każdy ma jakiś pomysł jak obejść takie rzeczy - na 158, świecie gdzie zablokowali możliwość wychodzenia z plemienia po 90 dniu świata co teoretycznie powinno zatrzymać masówki i takie koalicje - forza wpompowała te człony w jeden + mieli kilkunastu graczy w zapasie na wypadek jakby ktoś z głównej bodajże 40 wyszarzał - i przez to mieli przewagę z którą nikt nie dał rady <shrug>

z tym że to nowy trend to też się nie zgodzę, bo gdyby światy były tak małe jak dziś te kilkanaście lat temu to wyglądałoby to podobnie - dyplomacja dzisiaj jest najważniejsza, bo zamiast 30k wiosek należących plemienia to masz ich 2k, zamiast kilkunastu kontynentów zapasu to zazwyczaj grasz na jednym i nie możesz sobie pozwolić na wpadkę, staniesz w rozwoju na 2 tygodnie i już oddalasz się od stawki.

nie ma co romantyzować nad starymi światami bo to po prostu inny rodzaj gry był, a zmiany dotyczące koalicji to mogą wprowadzić tylko założyciele - a woli takiej nie ma, więc to tylko i wyłącznie nasza wina że tak to dzisiaj wygląda <shrug>
 

Mickez

Władca Rohanu
Wynik reakcji
1.101
To właśnie wymusza na założycielach patrzenie na własne plemię bo do wyboru będzie miał albo uklekniecie przed sojusznikiem przyjmując ich nazwę albo walkę.

Arbitralny system jak to powiedziałeś jest konieczny bo przegrywanie przez którąś ze stron sprawia, że kręgosłupy moralne dowodzących stają się bardziej elastyczne.
 
Wynik reakcji
591
To właśnie wymusza na założycielach patrzenie na własne plemię bo do wyboru będzie miał albo uklekniecie przed sojusznikiem przyjmując ich nazwę albo walkę.

Arbitralny system jak to powiedziałeś jest konieczny bo przegrywanie przez którąś ze stron sprawia, że kręgosłupy moralne dowodzących stają się bardziej elastyczne.
Albo jeżeli by mieli więcej iq niż cegła to by nacisnęli magiczny przycisk "rozwiąż plemię" i założyli nowe

Nie ma sposobu na zablokowanie tego
Nawet jezeli przyklepia nazwe to Ci podludzie z supportu nie moga zabronic rozwiązania jej
 

Jacq

Rycerz
Wynik reakcji
1.288
To nie lepiej żeby był co X światów, jakiś świat gdzie wymogiem byłoby skończenie jako 1 plemię? Czyli gdy zostają powiedzmy 3-4 ostatnie ekipy na świecie wchodzi pan Operator i mówi, świat może wygrać tylko jedna ekipa, może być rekrutacja ale jednostkowa, czyli 4 graczy a nie 40 i bajla, róbcie co chcecie niech wygra lepszy
 

Mickez

Władca Rohanu
Wynik reakcji
1.101
Albo jeżeli by mieli więcej iq niż cegła to by nacisnęli magiczny przycisk "rozwiąż plemię" i założyli nowe

Nie ma sposobu na zablokowanie tego
Nawet jezeli przyklepia nazwe to Ci podludzie z supportu nie moga zabronic rozwiązania jej

Rozmawiałem już z kimś z supportu na ten temat i powiedzieli żebym zrobił ankietę. Opiekun może zmienić nazwę plemienia więc jakbyśmy mieli świat z takimi ustaleniami to by je respektowali.
 

Clara Kaminari

Szlachcic
Wynik reakcji
8.517
To właśnie wymusza na założycielach patrzenie na własne plemię bo do wyboru będzie miał albo uklekniecie przed sojusznikiem przyjmując ich nazwę albo walkę.

Arbitralny system jak to powiedziałeś jest konieczny bo przegrywanie przez którąś ze stron sprawia, że kręgosłupy moralne dowodzących stają się bardziej elastyczne.
A teraz oba plemiona mówią nie, nie zgadzamy się na to i będziemy dalej w sojuszu
I co teraz operator robi? Banuje konta? Kasuje całe plemiona? Jak oni nawet za skrypty mocno nielegalne nie kasują kont tylko dają chwilowego bana, to w tej sprawie posunęli by się do kasowania kont? Nie opłaca im się to w żadnym zakresie żeby w ogóle stworzyć takie reguły
 

Mickez

Władca Rohanu
Wynik reakcji
1.101
Jak sobie ustawia wspólną nazwę omijając reguły, które zaakceptowali na początku to support zmienia nazwę plemienia koncowego na takie, którego gracze mają więcej wiosek. Czyli przykładowo Plemię A chce kończyć z Plemieniem B i ustawiają wspólną nazwę końcowa Plemię A + Plemię B to wtedy wjeżdża support na białym koniu i poprawia nazwę na Plemię A bo jego gracze stanowili większość.
 
Wynik reakcji
591
Rozmawiałem już z kimś z supportu na ten temat i powiedzieli żebym zrobił ankietę. Opiekun może zmienić nazwę plemienia więc jakbyśmy mieli świat z takimi ustaleniami to by je respektowali.
A czy ta osoba była z supportu inno?
bo jesli nie to mozesz juz temat skasowac xD
nasze polskie piony to bez zezwolenia tych z gory nawet oddychac nie moga a co dopiero nazwy plemion zmieniac
 

kmic

Mamuś Plemion (III)
Plemiona Team
Opiekun Projektu
Wynik reakcji
12.961
nasze polskie piony to bez zezwolenia tych z gory nawet oddychac nie moga a co dopiero nazwy plemion zmieniac

Niezmiennie uwielbiam osoby, której nie mając zielonego pojęcia o danej sprawie, jednocześnie uważają się za ekspertów w danym temacie, wygłaszających autorytarne tezy :)
Zmiana nazwy plemienia jest czynnością, którą wykonujemy na co dzień, od kilkunastu lat. Nawet nie mam pomysłu kogo w InnoGames mielibyśmy się pytać o zgodę na taką operację... programistów, dział marketingu czy księgowość?
To tyle odnośnie "rewelacji" samozwańczych "znawców".

I gwoli sprostowania:
"Kiedyś to było nie do pomyślenia, a teraz to jest na porządku dziennym, ze plemiona dogadują się ze sobą, że po prostu na koniec ustalą nazwę Plemie A + Plemie B i podzielą się blaszkami."

Jest dokładnie odwrotnie. Kiedyś (kiedy światy były zamykane ręcznie, więc nie wprowadzono jeszcze systemu dominacji czy innych scenariuszy automatycznego zakończenia świata) dopuszczalna była sytuacja, że jeśli 2-3 plemiona miały miażdżącą przewagę na świecie i zgodnie decydowały, że są sojusznikami i nie chcą ze sobą walczyć, to świat ogłaszany był jako wygrany na podstawie ich łącznego wyniku.
W obecnym systemie zwycięzcą zawsze jest jedno plemię, które - zgodnie z parametrami świata - zdobędzie np. 80% dominacji w składzie liczącym np. max 40 osób. I tyle. Jeśli pod koniec świata zostaje koalicja plemion AAA, BBB i CCC liczących po 40 osób, to ona w ten sposób nie wygra (kiedyś mogła), bo wygrać może tylko 40 osób. Jeśli składy plemion się przemieszają i powstanie "superplemię" ABC mającą wymaganą dominację to ono wygra. Samodzielnie, w 40 osób i 80 przegranych.
Czy naprawdę ideą pomysłu jest to, że takie "superplemię" to jest ok, ale pod warunkiem że będzie się nazywało AAA, bo jeśli nazwie się ABC (chociaż będzie posiadało identycznie tych samych członków) to już jest zło, patologia i trzeba to tępić?
Może ja czegoś nie rozumiem, może ja się nie znam (a w sumie nawet i bez "może"), ale... serio to miałoby w czymkolwiek pomóc?
 
Do góry