Dyskusja o sytuacji na świecie 178

DeletedUser208753

Guest
Przepraszam za chwilową niedyspozycję, ale dziejowe zwycięstwo odnoszę na ś176
Niebawem wracam, proszę trzymać się z dala od Moxi
 

z0rd

Szlachcic
Wynik reakcji
4.770
plemiona są małe, każdy z każdym gdzieś grał jak nie 10 to 100 światów temu. może więc wszyscy się nawzajem zrekrutujcie, potem walcie siłówki aż zostanie 60 kont na placu boju. to by była zajebista opcja na ten świat, bo pograć na zrównoważonych frontach nie ma chętnych, ale w rekrutowaniu i "redukowaniu składu" sami specjaliści.
 

Pszeemek x Majtas

PEWNIACZEK
Wynik reakcji
41
Nikt na to nie czekał, ale skoro tyle czasu trwa już dyskusja o tym co się wydarzyło w Bakłażanach to i ja się wypowiem. @Morfus ogólnie to każde przejście do wroga jest złe. Kosa to kosa i tym pozostanie i co do tego większość nie ma wątpliwości. Ale nie ma chyba nic gorszego, niż to gdy ktoś kto ma funkcję w plemieniu i od początku gra w jego radzie co oznacza, że prowadzi też kierunek rozwoju plemienia we współpracy z innymi radnymi przechodzi do wroga jeszcze tuż przed jego akcją na zdradzone plemię. To jest podwójna kosa bo nie dość, że idziesz do wroga to jeszcze od razu masz nadzieje boostować się na dobitkach z bliska na swoich do niedawna współplemieńców. A co do Twoich słów @Moxi i Jony o tych Twoich ludziach to mała rada na przyszłość. Jeżeli ktoś jeszcze kiedykolwiek weźmie Cię do rady to pamiętaj, że Twoi ludzie to każdy członek plemienia którym zarządzasz. Nie ważne czy go lubisz czy nie, chociaż skoro nie nawiązujesz relacji w grze to raczej każdy jest Ci obojętny. A jeżeli tego nie rozumiesz to się nie pchaj do rady bo rada to nie tylko darmy i deff w pierwszej kolejności ale i odpowiedzialność. Odpowiedzialność za grupę kilkudziesięciu osób które tracą ileś czasu w ciągu dnia i nocy na tą grę a na koniec dostają przysłowiowy nóż w plecy. Tyle ode mnie/ Pszeemek
 

Sir Arturwd

Zwiadowca
Wynik reakcji
118
Ona nie zrozumie bo ma wyżej dupe niż sra, będzie teraz się wybielała że nie byliśmy jej ludźmi, że nie miała tu znajomych i nikogo nie znała.. xd
Szkoda czasu na ten sciek, dajmy już spokój bo nam jeszcze blacka przerośnie, już mało jej brakuje ;D
Top2 klaun
 

DeletedUser208753

Guest
Ona nie zrozumie bo ma wyżej dupe niż sra, będzie teraz się wybielała że nie byliśmy jej ludźmi, że nie miała tu znajomych i nikogo nie znała.. xd
Szkoda czasu na ten sciek, dajmy już spokój bo nam jeszcze blacka przerośnie, już mało jej brakuje ;D
Top2 klaun

Nie wycieraj sobie gęby moim loginem.
Won cholero
 

Morfus

Topornik
Wynik reakcji
256
Nikt na to nie czekał, ale skoro tyle czasu trwa już dyskusja o tym co się wydarzyło w Bakłażanach to i ja się wypowiem. @Morfus ogólnie to każde przejście do wroga jest złe. Kosa to kosa i tym pozostanie i co do tego większość nie ma wątpliwości. Ale nie ma chyba nic gorszego, niż to gdy ktoś kto ma funkcję w plemieniu i od początku gra w jego radzie co oznacza, że prowadzi też kierunek rozwoju plemienia we współpracy z innymi radnymi przechodzi do wroga jeszcze tuż przed jego akcją na zdradzone plemię. To jest podwójna kosa bo nie dość, że idziesz do wroga to jeszcze od razu masz nadzieje boostować się na dobitkach z bliska na swoich do niedawna współplemieńców. A co do Twoich słów @Moxi i Jony o tych Twoich ludziach to mała rada na przyszłość. Jeżeli ktoś jeszcze kiedykolwiek weźmie Cię do rady to pamiętaj, że Twoi ludzie to każdy członek plemienia którym zarządzasz. Nie ważne czy go lubisz czy nie, chociaż skoro nie nawiązujesz relacji w grze to raczej każdy jest Ci obojętny. A jeżeli tego nie rozumiesz to się nie pchaj do rady bo rada to nie tylko darmy i deff w pierwszej kolejności ale i odpowiedzialność. Odpowiedzialność za grupę kilkudziesięciu osób które tracą ileś czasu w ciągu dnia i nocy na tą grę a na koniec dostają przysłowiowy nóż w plecy. Tyle ode mnie/ Pszeemek

Tak, masz rację!
Moxi przejęła na pewien czas pałeczkę w LEB próbując naprawić to, co @Kace Si ? (który siedzi cicho jak szczur - zresztą zasadnie) doszczętnie spierdolił i w pojedynkę doprowadził do sytuacji, w której żadne plemię nie chciało mieć z LEBami niczego wspólnego.
I mimo, że razem z jej koleżanką (Anavilla) starała się jak mogła by cokolwiek zdziałać, to bezklasia z ereboru nieustannie za wszystko ją obwiniały i wylewały na nią swoją frustrację za stracone wioski podczas naszych akcji.

Gdy zapadła decyzja o fuzji z ereborem, Moxi (która już radną nie była) stanęła przed wyborem grania u boku ludzi, którzy wyzywali ją od dziwek, kurew, szmat (and so on) albo grania z ludźmi, z którymi wymieniała się wioseczkami na froncie. Tak, wioseczkami się wymieniała. W grze komputerowej.

Dla mnie i dla każdej logicznie myślącej osoby wybór w takiej sytuacji był oczywisty. Powtórzę, że nikt z chociażby minimalnym szacunkiem do samego siebie, nie znosiłby tego na dłuższą metę.
Zabawne, że śmieciowa rada ereboru ma czelność pisać cokolwiek o jej moralności.
Gdzie była wasza moralność, gdy wasi gracze nieustannie, bez jakichkolwiek skrupułów, po niej jechali? Dlaczego nikt z was nie zareagował? Otóż dlatego, że zarówno w grze jak i poza nią, reprezentujecie sobą dno dna, a za zaistniałą sytuację możecie obwiniać wyłącznie siebie.

Już bardzo niedługo zmienicie obiekt hejtu, tick tock. :)
 

Kace Si ?

Topornik
Wynik reakcji
458
Człowieku co ty za brednie piszesz to głowa boli od razu :)
Rozmowy dyplomatyczne prowadziłem z dwoma plemionami
Banan
Erebor
Z wami psami i Ti tak naprawdę nie rozmawiałem :)
( To wy wcześniej zrobiliście koalicję z w/w plemionami na nas )
Po x próbach dogadania się z jednymi i drugimi odpuściłem dyplo :)
A dziewczyny za moim pozwoleniem przejęły pałeczkę co było błędem
Czemu do tego dopuściłem to chu. cię obchodzi ;)
Wie tylko Anavilla tak naprawdę bo przed wbiciem kosy mieliśmy okazję porozmawiać twarzą w twarz na zlocie.
Moxi nie była radną? Ciekawe że to ja im z jonym na koncie zabralem prawa po tym jak się dowiedziałem że gadają z wami i planują kosę razem z jakąś pseudo lista.
I napisze jeszcze raz nigdy nie napisałem i powiedziałem że Erebor po fuzji będzie nami rządził a my jak baranki dajemy im całą władzę.
 

Pszeemek x Majtas

PEWNIACZEK
Wynik reakcji
41
Tak, masz rację!
Moxi przejęła na pewien czas pałeczkę w LEB próbując naprawić to, co @Kace Si ? (który siedzi cicho jak szczur - zresztą zasadnie) doszczętnie spierdolił i w pojedynkę doprowadził do sytuacji, w której żadne plemię nie chciało mieć z LEBami niczego wspólnego.
I mimo, że razem z jej koleżanką (Anavilla) starała się jak mogła by cokolwiek zdziałać, to bezklasia z ereboru nieustannie za wszystko ją obwiniały i wylewały na nią swoją frustrację za stracone wioski podczas naszych akcji.

Gdy zapadła decyzja o fuzji z ereborem, Moxi (która już radną nie była) stanęła przed wyborem grania u boku ludzi, którzy wyzywali ją od dziwek, kurew, szmat (and so on) albo grania z ludźmi, z którymi wymieniała się wioseczkami na froncie. Tak, wioseczkami się wymieniała. W grze komputerowej.

Dla mnie i dla każdej logicznie myślącej osoby wybór w takiej sytuacji był oczywisty. Powtórzę, że nikt z chociażby minimalnym szacunkiem do samego siebie, nie znosiłby tego na dłuższą metę.
Zabawne, że śmieciowa rada ereboru ma czelność pisać cokolwiek o jej moralności.
Gdzie była wasza moralność, gdy wasi gracze nieustannie, bez jakichkolwiek skrupułów, po niej jechali? Dlaczego nikt z was nie zareagował? Otóż dlatego, że zarówno w grze jak i poza nią, reprezentujecie sobą dno dna, a za zaistniałą sytuację możecie obwiniać wyłącznie siebie.

Już bardzo niedługo zmienicie obiekt hejtu, tick tock. :)
@Morfus grałem w LEB od początku do końca więc nie do końca się z Tobą zgodzę. Moxi radną była od początku istnienia plemienia do praktycznie dnia przejścia do Was. Prawa zostały jej zabrane parę godzin przed przejściem i to tylko dlatego, że na czacie plemienia pojawiło się info o kosie. A wyzywanie było po tym jak do Was przeszła i co prawda nie propsuje takiego zachowania ale pod wpływem emocji to jest normalne. Nikt nie jest święty i jak go emocje poniosą to zdarzy mu się wrzucić wiązankę. A co do szacunku dla Siebie. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale to dla ludzi, którzy mają honor w grze. Nie mówię w życiu bo nie znam jej prywatnie, Ale w takiej sytuacji było rozwiązanie honorowe to jest kasacja. Ale wtedy muszą być ważniejsze zasady moralne od blaszki. A jak ktoś gra tylko dla blaszki to powie "to tylko gra" i zrobi co będzie uważał. Tylko pamiętajcie że to przeglądarkowa gra społecznościowa. A społeczność ma swoje zasady moralne i społeczność nie zapomina :)
 

Sir Arturwd

Zwiadowca
Wynik reakcji
118
Przecież my wiemy że robiła listę do was i miała przejść w dzień akcji, to że nie umie się przyznać też do tego że jednak prawa miała i z nich korzystała..
Jeśli wierzysz że zanim poinformowaliśmy kace nie zrobiła żadnego ssa stanu armii to po prostu musisz być klaunem jak Black, ale spoko wiem ze sie nie przyzna XD ps. Po odebraniu praw przeszła w ten sam dzień bo spaliła jej się sytuacja XDDD nie udało jej się poczekać 2 dni...
 

DeletedUser208753

Guest
Przecież my wiemy że robiła listę do was i miała przejść w dzień akcji, to że nie umie się przyznać też do tego że jednak prawa miała i z nich korzystała..
Jeśli wierzysz że zanim poinformowaliśmy kace nie zrobiła żadnego ssa stanu armii to po prostu musisz być klaunem jak Black, ale spoko wiem ze sie nie przyzna XD ps. Po odebraniu praw przeszła w ten sam dzień bo spaliła jej się sytuacja XDDD nie udało jej się poczekać 2 dni...

Dla Ciebie mogę być i klaunem.
Ułomnym trzeba pomagać
 
Do góry