Dyskusja o sytuacji na świecie 176

Pi Razy Oko

Pikinier
Wynik reakcji
41
No i koniec. Jakoś się świat szybko zamknął. Myślałam, że jeszcze wieczorem zaliczę jakieś pogaduchy, ale już mnie wylogowało.

Świat zdominowała ekipa Tajemnica + Ekipa Miśka + Madhat, gratuluję zwycięstwa. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała, że zwycięstwa odniesionego w stylu dalekim od moich upodobań. Jednak wygrana to wygrana, a zwycięzców się z zasady nie osądza.

Dziękuję w tym miejscu swojej ekipie WHO?, w szczególności tym którzy grali do końca pomimo beznadziejności sytuacji. Dziękuję, że byliście.

Sobie gratuluję, że w końcu miałam okazję potrenować grę stricte obronną, dla odmiany dla mojej zwyczajowej dominacji offensywnej (tak teraz spojrzałam, to RA i tak mam najwięcej z WHO?). Pokonanych w obronie nazbierało się z tego TOP4 RO, wyprzedziła mnie tylko trójka graczy która nabijała RO syntetycznie. Można było tego namordować więcej, bo świat dograłam mając prawie wszędzie pełne zagrody deffa, ale nie wiedzieć czemu już nawet najbardziej upartym graczom nie chciało się mnie atakować.

Zupełnie nieźle jak na świat na którym wpadłam tylko zrobić darmę i chwilę pogadać. A właściwie to pewnie też ZNACZNIE zawyżyłam statystyki wysłanych wiadomości. Jeżeli wierzyć tym 142.913 wysłanym wiadomościom, to na oko ponad 10% z tego to moje. ;) Napisałabym, że może kiedyś zagramy jeszcze razem, na jakimś świecie gdzie zagram na poważnie, może nawet po tej samej stronie barykady... ale to się już raczej nie wydarzy. Podtrzymuję swoje zdanie, że ciężko jest normalnie żyć i grać w grę, która sama wybiera momenty kiedy grać w nią trzeba. A jak koniecznie najdzie mnie ochota na granie to może jednak raczej przeproszę się z... szachami. ;)

Bywajcie!
 
Do góry