Dyskusja o sytuacji na świecie 154

Broadway2414

Chłop
Wynik reakcji
16
Domelek juz sobie przypomniałem patrząc na Twstats. ;)

Gralismy razem w Gumisiach. Swiat 7 był moim pierwszym na plemionach.

Pozdrowienia od Skarb93 ;)
 

Domelek33

Pikinier
Wynik reakcji
14
Tak tak, wtedy był Domelek33 czyli senior, teraz jest Bubo Bubo - junior :D

Zobaczymy czy nauki juniora u seniora okażą się wystarczające na delme haha
 
Wynik reakcji
1
@witek7787,
OW nie rozpadło się przez Bubo Bubo. Ow padło tylko i wyłącznie przez brak rady. Ludzie z którymi wbiliśmy na świat olali całkowicie temat i musiałem sam razem z Numerem robic wszystko. Dyplomacje, rekrutacje, koordynowac defa, offa, selekcje, odpowiadac na durne pytania itd.. Prosilem o pomoc, nikt sie nie zglosil. Mielismy po prostu dosc spedzania czasu na plemionach 12 godzin dziennie.
A to ze Bubo robil co chcial to nie moja wina, odbil nam wioske, chcielismy to odbijac ale gracze w okolicy nie mieli szlachty albo wyslali cale wojsko na farme w pi*du daleko. Oczywiscicie farmili rowniez toporami i nie mieli nawet na obstawe szlachty. Jak miałem jeszcze zapał i liczylem ze uda się skompletować radę to plemie jakoś wyglądało, jednak był zerowy odzew. To był powód rozpadu OW
 

witek7787

Miecznik
Wynik reakcji
45
Zaraz zaraz, przecież nikt nie kazał Wam robić czterech członów by mieć problemy z ich ogarnianiem. Moje zdanie na ten temat znaliście: jeden, góra dwa człony i to by wystarczyło. Nie rozumiem tej durnej mody na robienie pierdyliarda członów i zwlekanie z selekcją długimi tygodniami. To jest zabieg czysto pod darmienie, zbiera się jak najwięcej osób rozszerzając "wpływy", a potem i tak większość z nich się zjada. Czyli ktoś, kto tak robi, ma na celu darmiarstwo, choćby przysięgał, że tak nie jest. Bubo zabrał wiele wiosek, robił co chciał, a dlaczego? Nieumiejętność graczy w jego okolicy to jedno, ale przecież można było wziąć od nich zasta. Są opcje plemienne, mając jeden człon można wszystko na bieżąco sprawdzać, a jeśli idzie atak to odpowiednio szybko reagować. Prowadzenie plemienia nigdy nie było tak uproszczone, jak ma to miejsce obecnie. Grając jednym członem jako OW bylibyśmy solidnym przeciwnikiem dla 6p. Łatwiej jednak zwiać do wroga niż z nim walczyć. Utrata wioski w walce to koniec świata? No i tak się składa, że walcząc z czteroczłonowym OW, Bubo osiągał sukcesy. Atakując resztki po OW ten sam Bubo (Puchacz) rozbija karetę i nie zbija nawet punkcika poparcia mimo wspaniale (czapki z głów) zsynchronizowanych ataków.
 

Numenoreon

Chłop
Wynik reakcji
0
Zaraz zaraz, przecież nikt nie kazał Wam robić czterech członów by mieć problemy z ich ogarnianiem. Moje zdanie na ten temat znaliście: jeden, góra dwa człony i to by wystarczyło. Nie rozumiem tej durnej mody na robienie pierdyliarda członów i zwlekanie z selekcją długimi tygodniami. To jest zabieg czysto pod darmienie, zbiera się jak najwięcej osób rozszerzając "wpływy", a potem i tak większość z nich się zjada. Czyli ktoś, kto tak robi, ma na celu darmiarstwo, choćby przysięgał, że tak nie jest. Bubo zabrał wiele wiosek, robił co chciał, a dlaczego? Nieumiejętność graczy w jego okolicy to jedno, ale przecież można było wziąć od nich zasta. Są opcje plemienne, mając jeden człon można wszystko na bieżąco sprawdzać, a jeśli idzie atak to odpowiednio szybko reagować. Prowadzenie plemienia nigdy nie było tak uproszczone, jak ma to miejsce obecnie. Grając jednym członem jako OW bylibyśmy solidnym przeciwnikiem dla 6p. Łatwiej jednak zwiać do wroga niż z nim walczyć. Utrata wioski w walce to koniec świata? No i tak się składa, że walcząc z czteroczłonowym OW, Bubo osiągał sukcesy. Atakując resztki po OW ten sam Bubo (Puchacz) rozbija karetę i nie zbija nawet punkcika poparcia mimo wspaniale (czapki z głów) zsynchronizowanych ataków.
Gratuluję dobrej obrony. Nic jej nie ujmując - bo była imponująca - jest jedna, zasadnicza różnica : gracz, który był atakowany dał Wam czasy, wiedzieliście co gdzie i jak. W sytuacji gdy Bubo atakował wcześniej dostawaliśmy info typu : "zostanę zaraz przejęty do 2h, już mi rozbił wszystko i idzie 2x gruby", (między wioskami było 1 pole odległości, więc tak naprawdę gracz musiałby "mieszkać" na plemionach, żeby zareagować w tempo), lub wręcz tego infa nie dostaliśmy - casus S.T.A.R.K. Notabene S.T.A.R.K - druga ofiara Bubo, o którego się uniosłeś jakby to była nasza wina że gracz skończył grę i nie dał zasta ani znaku życia - to był jeden z lepszych naszych graczy pod kątem aktywności/farmy/rozwoju, do teraz nie wiem, czemu z dnia na dzień rzucił konto, żadna selekcje nie uchroniłaby nas przed takim zachowaniem. Chwilę potem żółte kropy zaświeciły przy kolejnych graczach, często wysoko w rankingu plemiennym, często wcześniej bardzo aktywnych - może to efekt tego że zaczynali podczas kwarantanny, nie wiem, już nie zamierzam się doktoryzować na ten temat. Co do braku selekcji, w dużej części nasza wina (rady), w dużej mierze sprawa powiązań między poszczególnymi graczami - wyrzucenie jednego robiło problem z drugim, ten drugi z kolei był aktywny i problem gotowy, plus do tego jeszcze kwestia deffa, nawet takiego "średniaka" w środku plemienia można było wykorzystać jako zaplecze deffowe. Akurat Twoja pozycja pod kątem obrony była zadbana, też głównie przez działania moje/tokio, chociaż nominalnie nie byliśmy do tego zoobligowani. Łatwo jest stać na Twojej pozycji i opisywać wydarzenia ze swojej perspektywy, trudniej spojrzeć na to pod szerszym kątem - sam w szczytowej chwili byłem dyplomatą, trzymałem 3 zasty z czego 2 były bardzo istotne z punktu widzenia naszej walki i na każdym z tych kont grałem aktywnie. Do tego doszedł "kret" wysoko postawiony, którego nie mogliśmy przewidzieć - przyszedł z jednym założycielem z innego SW, także traktowaliśmy go jako w miarę zaufanego - to już przelało czarę goryczy. Przychodzi moment, w którym nie masz ochoty spędzać kilkunastu godzin dziennie na głupiej grze żeby to wyglądało jako tako - podkreślam, jako tako. To był najważniejszy powód rozpadu i powinieneś go dobrze rozumieć, gdyż sam nie mogłeś więcej czasu poświęcić na tą grę z prywatnych względów. Chcesz sobie to nazywać zdradą, tchórzeniem itd - proszę bardzo, droga wolna. Nie widziałem sensu w ciągnięciu tego wózka, który coraz bardziej "klekotał", kosztem mojego życia osobistego. Mogłeś pomóc w selekcji, koordynowaniu deffem, czymkolwiek - wiadomo, lepiej jest stanąć i pokazać palcem, powiedzieć co należy zrobić, niż to wykonać.
 

To Ten Nowy

Łucznik na koniu
Wynik reakcji
953
Niestety :(
Grał patryś to chociaż z HOME się dało wyzywać a tak to wszyscy głowa w piasku :(
 
Wynik reakcji
199
Wszyscy spamują s150.
Tutaj ciekawą rzeczą bedzie tylko to, czy ktos sprowadzi na ziemię tą nadmuchaną przez sama siebie Delme. Cos te marki sobie ostatnio nie radzą. Dobrze, ze na jesien wyjdzie swiat bez farmy, jak mam wchodzic w tego AF'a to juz mnie telepie. A tu ludzie po 50/60k atakow robia ^^
 

Broadway2414

Chłop
Wynik reakcji
16
Wczoraj Titanic'i zatopili mase deff u wazeliniaków. Vielebny obronca dnia (80k pokonanych) jego wafel został pomocnikiem dnia. Wsparlo nas kilku graczy 6p. Vielebnemu należa sie brawa. Wsadzili kilkanascie klinow. Ubili wielu grubych.
Kubik na jednej odbitce rozbił całego offa ;) i gwiazdorzy z nazwami wiosek.

Stracili od wczoraj 3wioski. Zobaczymy czy stracą wiecej ;)


A tak nawiasem mówiąc delmiaki to słabiaki
 

witek7787

Miecznik
Wynik reakcji
45
Wielka mi sztuka podbijać wioski oddalone od najbliższych sojuszników (którzy też są wysunięci daleko poza centrum plemienia) o kilkanaście godzin deffem ;D Jak sam przyznałeś, goście się żywcem zeżreć nie dali - i bardzo dobrze. Btw. jutro zobaczymy, ile te ,,orły" z 6p utopią grubych na prowadzonych przeze mnie cieniasach z FRONT. Wojna, którą 6p nam wypowiedziało trwa już 18 dni. Delmiaki to jak dotąd chyba jedyne plemię, które jak raz powiedziało że walczy z każdym, to tak robi. 6p prowadziło podobną retorykę, ale jak widać paktują i robią fuzje z kim się da, byle "wincyj" darm wpadło ;)
 

Domelek33

Pikinier
Wynik reakcji
14
Nwm po co się tak szczycić ubijaniem grubych, ja z farmy codziennie mogę robić ich 18-22 i jak mi pada 4 to szkoda tylko tych paru godzin gdy odwlekana jest egzekucja :D prędzej czy później wioska moja a czy przejmę bez strat, czy po drodze padnie np 8 grubych i 2 offy to już to zlewam.

PS: w tych czasach nie wbicie klina w 100ms = warzywo
 

witek7787

Miecznik
Wynik reakcji
45
Nwm po co się tak szczycić ubijaniem grubych, ja z farmy codziennie mogę robić ich 18-22 i jak mi pada 4 to szkoda tylko tych paru godzin gdy odwlekana jest egzekucja :D prędzej czy później wioska moja a czy przejmę bez strat, czy po drodze padnie np 8 grubych i 2 offy to już to zlewam.
Puchaczu, tyś jest jeden i robisz prawie sam off, wiadomo że w końcu podbijesz. Pisząc o 6p Ciebie nie uwzględniam, standardowy gracz 6p to całkiem inna, kiepska liga.