Blokada ataków z masowanych kilku plemion jednocześnie

KarmaWizzard

Chłop
Wynik reakcji
3
Witam.
Jako że rozmowa z Supportem nie przyniosła rozwiązania czy nawet inteligentnego wyjaśnienia zapytam się więc tu, co Wy uważacie o tym?

Jak wiecie dobrze obecnie istnieją tzw. "człony" różnych plemion to po pierwsze.
Po drugie poszczególne plemiona nawet się z tym nie kryją bo widziałem już opisy plemion gdzie było tych "członów" nawet 8!
Po trzecie takie "człony" jak wiecie mega ułatwiają im grę ofensywną właśnie!
Oczywiste że nie ma mechanizmu gry jednak jest możliwość współpracy która jest zupełnie nie sprawiedliwa.

I teraz wyobraź sobie że zaczynasz grę i budujesz plemię złożone nawet ze swoich ludzi z innych światów, ale zaraz w sąsiedztwie jest plemię złożone z 4 członów lub więcej gdzie łącznie jest np. 60*4 = 240 zawodników podczas gdy Ty masz 60.
Nawet robiąc defensywne wioski od startu gry nie jesteś w stanie zrobić tyle wojska, aby zwycięsko skonfrontować się z dużo większymi, a szczególnie z liczniejszymi atakami ofensywnymi tak dużego przeciwnika.

Na 161 świecie jak dobrze pamiętam plemię (nie pamiętam nazwy) miało 6 własnych członów + sojusz z kolejnym które miało ich 4 poczekali aż postawiliśmy pałace i w ciągu 2 tygodni wycieli nam 80% plemienia. Nie mieliśmy szans aby się bronić nawet mając sojusze z innymi ponieważ nie byliśmy w stanie się obstawić i rotować wojskiem w odpowiednim czasie.
I tu jest problem według mnie.


Wiem że mój pomysł jest trochę nie dopracowany - wymyślony na szybko.
Wiem ze w takim przypadku rozgrywka takiego świata może być bardzo długa.
Ale po pierwsze jeśli zawodnik danego plemienia atakuje jakiegoś zawodnika to z reguły po to aby osobiście lub z całym plemieniem go zniszczyć i/lub przeznaczyć na farmę i/lub przejąć po prostu.
Chyba to jest logiczne prawda?
Po drugie z reguły atak na pojedynczego nawet zawodnika jest wspierany przez własne plemię, a tym bardziej jeśli jest to atak na zawodnika będącego już w jakimś plemieniu, to atak zatwierdzony przez rade, więc jest zgoda na potencjalną wojnę.

Więc mój pomysł jest następujący:

- Zrezygnowalibyśmy w Dyplomacji z Sojuszy w ogóle
- Dyplomacja opierałaby się jedynie na PoN'ach.
- W przypadku ataku na zawodnika będącego już w jakimkolwiek plemieniu przez inne plemię wywoływana by była automatycznie wojna miedzy tymi plemionami do czasu albo likwidacji jednego z nich przez drugich lub do czasu zawarcia rozejmu.
- Rozejm dawałby 7 dniowy ban na ponowne ataki na siebie
- Jednocześnie w trakcie tej wojny żadne inne plemię nie mogłoby do niej dołączyć tzn. wysyłać w tym samym czasie ataków na którekolwiek plemię aby pomóc w prowadzeniu przez nie wojny.
Każde plemię musiałoby radzić sobie samo. A wojna zawsze by była jedno plemię przeciw jednemu plemieniu.
W takim przypadku to plemię które wynegocjuje odpowiednie PoNy i ustawi sobie odpowiednia strategie na grę będzie lepsze.
W tym przypadku umiejętności przywódcze oraz aktywność i organizacja poszczególnych zawodników będzie kluczowa w grze a nie siła rażenia dziesięciu plemion jednocześnie.

Możliwe że propozycja jest nie dopracowana ale.. może warto się zastanowić i dopracować i choćby testowo wypróbować.

Co Wy a to?
 

eland

Zwiadowca
Wynik reakcji
1.342
Ten pomysł jest zupełnie bezsensu i szczerze mówiąc, gdyby wprowadzili takie coś, to rzuciłbym tę grę w diabli. I coś tak czuję, iż nie tylko ja
Bądź co bądź wielką zaletą plemion jest właśnie to, iż dyplomacje jest tutaj całkowicie kierowana przez graczy i jeśli np chcesz zachować się jak niehonorowa zdradziecka szumowina i wbić kose sojusznikowi, to możesz i żadna mechanika gry cię przed tym nie powstrzyma, a twój pomysł uniemożliwiłby takie coś. ( Jeśli wszystko dobrze zrozumiałem rzecz jasna )

Ja rozumiem, iż masówki są irytujące, ale trzeba znaleźć inny sposób na walkę z nimi.

Edit; Swoją drogą temat i tak do edycji, bo nie ma ankiety, a z tego co kojarzę musi być.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

KarmaWizzard

Chłop
Wynik reakcji
3
Widzę ze Tobie pasują nie honorowe zagrywki i niszczenie mega słabszych.
no cóż rożni ludzie różne priorytety

A tak na marginesie mowie o tym aby to był jeden testowy świat z takim lub podobnym rozwiaaniem.
Chodzi o te masowe scierowo ktore nie tyle irytuje co odpycha powoli od tej gry.
 

eland

Zwiadowca
Wynik reakcji
1.342
Widzę ze Tobie pasują nie honorowe zagrywki i niszczenie mega słabszych.
no cóż rożni ludzie różne priorytety

A tak na marginesie mowie o tym aby to był jeden testowy świat z takim lub podobnym rozwiaaniem.
Chodzi o te masowe scierowo ktore nie tyle irytuje co odpycha powoli od tej gry.
Mój drogi, jeśli coś musimy nazwać niehonorowymi zagrywkami to raczej robienie darm i sztucznych wysp i to z tym powinniśmy przede wszystkim walczyć.
Masówki owszem są irytujące, ale nie aż tak, abyśmy musieli zniszczyć jeden z najprzyjemniejszych elementów tej gry, czyli dyplomacje całkowicie prowadzoną przez graczy i działającą tylko i wyłącznie dlatego, że gracze tego chcą i respektują umowy.
Obłożenie dyplomacji jakimikolwiek mechanikami jest okropnym pomysłem, któremu będę się sprzeciwiał całym sercem, ciałem i duszą.

Ogółem również uważam sam fakt istnienia masówek za słaby i niekiedy żałosny, ale nic w świecie mnie nie przekona, że powinniśmy odebrać graczom całkowitą dowolność w kwestiach dyplomatycznych.


Ludzie powaga co jest z wami? Jeden chce mi tu jakieś obrzydliwe zmiany wprowadzać do dyplomacji, a drugi chcę blokady ataków, bo "kosy są złe i niedobre nie mogę ufać ludziom <beczy>"
 
Ostatnia edycja: