Analiza plemion św177

Cesarz Kedda

Topornik
Wynik reakcji
216
556459_large.jpg

CHAOS

Założyciel : Królowa Czesława
Liczba członów : 9
Wygrane światy : Debiut



"Mogę powiedzieć tak, że plemię Chaos powstało przez kompletny Chaos i to w 100%" - Taką odpowiedź dostałem po zapytaniu założyciela Chaos o historię powstania tego tworu. Z początku plemię zostało założone przez inną osobę, która według osób "zdający" mi relację, nie była ona na tyle kompetentna, by prowadzić plemię w sposób racjonalny. Po krótkich dyskusjach między założycielem a Czesławą doszło do porozumienia, aby Królowa przejęła władzę, zdobywając przy tym rzeszę oddanych jej ludzi. Po kilku godzinach zostały wybrane nowe twarze do dowództwa plemienia, jak i zmieniono nazwę na aktualną czyt. CHAOS.
Chaos jest plemieniem, które według swojej opinii jest ekipą dominującą swoje terytoria oraz bardzo pożądanym względem chęci grania w tym składzie.
Nasuwa mi się jedno podstawowe pytanie - skąd takie odczucia? Czy faktycznie tyle osób tam brnie? A jeśli tak czy są to osoby faktycznie posiadający jakiekolwiek doświadczenie w tej grze?
Patrząc na ilość członów oraz strategie przeprowadzonej gry, jestem w stanie stwierdzić, że gracze posiadające jakiekolwiek doświadczenie w tej grze oraz posiadający chęć uzyskania tutaj na prawdę wysokiej pozycji, nie walczą z myślami czy warto tam dołączyć.
Oczywiście nie jest to żaden atak z mojej strony, a obiektywna ocena aktualnej sytuacji. Czy chce czy nie, Chaos jest przeciwnikiem PSS, a, że należę do tej ekipy, wiem troszkę więcej, niż pozostałe plemiona. Może to wyglądać jako krytyczna "ocena", ale naprawdę nie taki jest mój cel. Bardzo wielu graczy piszę do PSS o przejście jak i proponując ładnie mówiąc "wywiad"
Nie mniej jednak, szanuje dowództwo Chaos za ich morale i atmosferę. Miałem okazję posłuchać i przyglądać się kilku rozmowom i byłem szczerze zdziwiony, że udało im się zyskać jak i utworzyć tak miłe i zdrowe w relacji towarzystwo.

Polityka Chaosu jest bardzo podobna do swojej nazwy. Wiele paktów, które posiadają nie idą ze sobą w parze. Obiecałem jako osoba "analizująca" nie wyciągania ich na wierzch, dlatego tego nie zrobię. Mogę jedynie uchylić rąbka tajemnicy, że większość zawartych paktów, dzieli ogromny dystans pól. Być może działa to na zasadzie Obrzeża-centrum by skutecznie zacząć dominować grę od środka, przesuwając się w dany rejon.
Chaos posiada sojusz z Peka i już przy uzyskaniu tych informacji, doszedłem do jedynego wniosku - Kim dla Peki są Chaosi? Czy widzą w nich na tyle silne, stabilne plemię, by próbować dograć tę grę właśnie z nimi? Czy na tyle ufają swoim sojusznikom, by wspomagać ich podczas cięższych chwil?
W mojej ocenie, ta przyjaźń została zawarta tylko i wyłącznie przez pryzmat "odsunięcia" innych plemion do tej dwójki w stosunkach dyplomatycznych.
Peka potrzebowała sojusznika, która odciągnie ich i spowolni dolny rejon mapy, by Ci mogli skutecznie radzić sobie z GEN oraz pobliskimi plemionami.
Aktualnie Chaos prowadzi wojnę w sojuszu z PEKA vs GEN. Podejrzewam, że na dniach lista wrogich plemion będzie wzrastała, a ilość wiosek Chaosu maleć. Niestety ich pozycja na mapie nie pozwoli im utrzymać aż tylu stref bronienia. Na dole coraz więcej wiosek wpadających po stronie PSS/AA, na górze kolejne spięcia przez pryzmat lokowania Chaosu.
Prawdopodobnie najlepszym scenariuszem dla Chaosu, byłoby dogadanie się właśnie z PSS'ami. Wspólne interesy, pokrywające się granice, lecz ponad dyplomację z nimi, postawiono sfuzjowanie plemienia TERROR, które mieszało się z ekipą z południa. Na tamten czas, można było nazwać to dobrym ruchem jeśli chodzi o zdobyte i kontrolowane terytorium, bo kto może stanąć pomiędzy plemieniem Centralno/południowym z obrzeżowym nowo powstałym członem - Plemiona, które na nim już od kilku dni stawiają pałace.
Uważam, że był to pierwszy cios, które Chaos zadało samo sobie.
Dziś są wyciągane konsekwencje tego ruchu, bo z prywatnej rozmowy z Czesławą usłyszałem, że jest jej żal relacji z PSS, ponieważ mogło się to wszystko zupełnie inaczej potoczyć.
Jedynym ratunkiem dla Chaosu są zawarte przez ich stosunki z nadzieją, że nie zostaną pozostawieni samemu Sobie oraz to, by jak najszybciej dopchać się do obrzeży, budując Sobie poduszkę deffa na front, który do końca gry z całą pewnością nie będzie się domykał.
Przypomina mi to troszkę sytuacje ze 149, gdzie PSS miało okazję grać w centrum. Na szczęście, mieliśmy przy Sobie CSA, a czy na tym świecie PEKA okażę się na tyle wspierającym plemieniem dla kolegów z Chaosu? Czas pokażę.


Reasumując szansę plemienia CHAOS na wygranie świata oceniam na 30%. Czynniki które na to wpływają wg. mnie to :

- Zbyt duża ilość członów (brak kontroli nad połową)
- Zbyt wiele kretów oraz osób, które tylko czyhają, by niszczyć plemię od środka
- Brak większego doświadczenia przedstawicieli plemienia
- Narażenie się plemionom z którymi powinni wejść w układy zamiast wbijać im szpilki
- Mała ilość osób (przynajmniej po TW-STATS), które faktycznie będą wstanie utrzymać jakikolwiek front.
- Przy zmianie organizacji i punktu widzenia, są wstanie wykrzesać wiele więcej, niż faktycznie mogą na chwile dzisiejszą.


Tak czy inaczej, plemię bardzo ciekawe, ale faktycznie CHAOTYCZNE. Nie wydaje mi się, że jest to plemię pokroju AWW czy VG, by mieć na tyle solidnych i lojalnych graczy, by założyciel mógł z pełnym spokojem oddać człony w ręce tak na prawdę obcym ludziom.




Dziękuje i życzę powodzenia!!!!!!!
 

Cesarz Kedda

Topornik
Wynik reakcji
216
557854_large.jpg


Kółko Wzajemnej Adoracji


Założyciel
: Patisk
Liczba członów : 3
Wygrane światy : 0

"Jesteśmy zgraną ekipą zaprzyjaźnionych, ze sobą graczy, którzy kontynuują swoją przygodę na plemionach od 4 światów, wraz z częściową rotacją ze względu na różne koleje losu. Przede wszystkim chcemy miło spędzić czas, poznać nowe osoby, a jak dobrze pójdzie może i wygrać świat" - Patisk



Niech rzuci kamieniem ten, który o Patisk'u pierwszy raz słyszy. Szczerze powiedziawszy - lubię tę ekipę.
Kółko wzajemnej adoracji ma już swoją historię. Swoje pierwsze kroki stawiało na świecie 112 oraz na 126, niestety - bez większych osiągnięć. Natomiast na świecie 146 plemie KWA odnosiło już widoczne zwycięstwa, pokonując większość przeszkód na swojej drodze. Finalnie doszło do fuzji z plemieniem ODR, które jak później się okazało, wygrało świat razem z PEKĄ.


K-W-A jest to plemię, lokujące się na obrzeżach południowo-zachodnich. Patrząc przez pryzmat strategii, uważam, że mają jedną z najlepszych lokacji na serwerze - Dlaczego?
Kierunek obrany przez KWA nie został wybrany przypadkowo, był to jeden z niewielu punktów, gdzie nie znajdowała się żadna, większa ekipa. Dodatkowo mają bardzo sporo wolnego miejsca do zagęszczenia terenu w miarę ustabilowanym tempie. Na plecach - zero poważniejszych przeciwników na przeciw - AST z którym K-W-A prowadzi niedługą wojnę poprzez dołączenie do wojny na prośbę sojusznika - CHAOS. W tej wojnie, walczy wielu, ale skorzysta jeden. Jeżeli K-W-A doprowadzi do końca kresu AST, będą mieli naprawdę wielki kawał potencjału, by zdominować całą ćwiartkę świata, razem ramie w ramię z XYZ z którymi łączą ich przyjazne stosunki. AST będzie odgrywało tutaj rolę muru i prawdopodobnie zrobią wszystko, by odpuścić lekko front z CHAOS na rzecz K-W-A, które z dnia na dzień jest i będzie coraz silniejsze.
Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że patisk nie jest graczem z pierwszej łapanki. W swojej karierze ma już kilka wygranych światów i do nie jednego zwycięstwa również dołożył cegiełkę. Jest reprezentantem wielu, kultowych plemion np : ŁPK,ODR,NIC. Z krótkiego wywiadu dowiedziałem się, że zbliża się do "emerytury", ale dla swoich, będzie prowadził ile fabryka dała.. Być może alternatywą dla jego emerytury jest właśnie jego dziecko czyli KWA.
Zwyczajem jest, że gdy po stronie KWA dobiega grobowa cisza, to w kuluarach patisk już dogrywa kolejne pakty oraz stosowne dla nich porozumienia.
Dograniem się do wojny po stronie CHAOSU przeciw AST było możliwie najlepszym rozwiązaniem. Kółko Adoracji, może tylko na tym zyskać, rozwinięte wioski przeciwników, zdobycie kolejnego jakże ważnego dla nich terytorium spowoduje tylko maksymalny progres w statystykach. Zastanawia mnie tylko jedno pytanie czy KWA posiada tylu graczy, by mogli sukcesywnie przesuwać oraz bronić front. Jest kilka perełek, które znają dosadnie pojęcie tej gry, ale czy to wystarczy? Obawiam się, że nie.
Na pewno zrobią wszystko, by podołać tej sytuacji i wykorzystają fakt osłabionego przez wojnę na dwa frony AST.
Jak wcześniej wspomniałem, dyplomacja K-W-A, a przynajmniej ta, która jest widoczna to sojusz z CHAOS oraz XYZ. Z mojej perspektywy prawdziwe relacje będą ich łączyć jedynie z tymi drugimi, ponieważ CHAOS ma na swoich barkach za duże brzemię, jak na plemię świeże i mało zorganizowane. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie, jakie stosunki łączą ich z PEKĄ. Nie wielu może to wiedzieć, ale założyciel K-W-A jest dawnym graczem ODR, a gracze ODR wygrali świat z Peką. Pewne jest to, że pomiędzy Patiskiem a PEKA istnieje linia komunikacji, która z całą pewnością przepełniona jest sympatią. Czy obowiązują ich startowe pakty? Nie jesteśmy w stanie się tego dowiedzieć, ale jestem przekonany, że KWA z PEKA przegadali startowe kilka zdań na temat wspólnej przyszłości. Po kilku próbach, udało mi się zdobyć opinię tylko o kilku pozostałych plemionach .

O Peka KWA wypowiada się ciepło i z szacunkiem. Znają i wiedzą jaki potencjał za sobą niesie to plemię. Patisk bardzo dobrze zna się z przedstawicielami PEKA.
O PSS'ach również Patisk wypowiada się dobrze, uważa ich za "fajnych ziomków" i szanuje ich za odbyty, poprzedni świat.

Zadałem bardzo ciężkie pytanie Patiskowi i nie spodziewałem się, że jednak będzie potrafił na to odpowiedzieć, aczkolwiek - udało Nam się rozwiązać tę zagadkę.
Zapytałem go, kto według Niego, wygrałby świat gdyby nie fakt, że wystartowało KWA.
Z chwilą zastanowienia, dostałem odpowiedź, że jego zdaniem są dwa typy : (GS) lub (PSS+AA)

Reasumując szansę plemienia KWA na wygranie świata oceniam na 50%. Czynniki które na to wpływają wg. mnie to :

- Możliwość wygrania wojny przeciwko AST, które stanowi dla nich główny cel.
- Dużą rolę odegra tu ścisły sojusz z XYZ. Pytanie jak się dalej potoczy ta relacja.
- Spora ilość miejsca do rozwoju, zdobycie obrzeży
- Mała ilość członów, złożona głównej mierzę z graczy, którzy rozegrali ze sobą nie pierwszy świat
- Bardzo dobrze relacje pomiędzy członkami tego plemienia
- Doświadczenie i kontakty Patiska, będą w dużej mierze wpływać na rozwój tego serwera.


Jak blisko do dominacji KWA, tak blisko również do ich upadku. Pewnym jest, że Patisk będzie musiał dobierać bardzo przemyślane ruchy, by niespodziewani nie zostać z "ręką w nocniku"


Pozdrawiam i życzę udanej gry!
 
Ostatnia edycja:

Cesarz Kedda

Topornik
Wynik reakcji
216
558600_large.gif


GANG SWOJAKÓW



Założyciel
: King Dzong MAGIK
Liczba członów : 6
Wygrane światy : 0

"Magik ma swoją strategię. Prowadzi plemię, a w wolnej chwili osobistą vendettę przeciwko PEKA" - Gall Anonim, grający w GS.


Gang Swojaków jest plemieniem lokującym się na północnych częściach mapy. Ich terytoria znajdują się po przeciwnych do Siebie stronach, mając między Sobą plemię PEKA.
Plemię GS jest jednym z tych, które mimo swojej wielkości, są mi najbardziej obce. Z informacji które udało mi się ustalić, plemię GS powstało w wyniku fuzji plemienia REVI + MINIONKI gdzie odpowiedzialnymi za ten czyn był Magik oraz Vissin. Gratulacje, bo jak widać chłopakom udało się dojść do konkretnego porozumienia, posiadając przy tym umiejętność scalenia ze Sobą tak naprawdę obcych sobie ludzi.
Plemię GS nie próżnuje, mając świadomość, że czas nie będzie dla nich korzystny będąc biernym przy rozwoju PEKA, stąd wojna między tymi plemionami już od dłuższego czasu trwa, nie oszczędzając przy tym Swoich sił.
Dyplomacja GS wygląda skromnie, a zarazem bardzo wartościowo - Koalicja z plemieniem GENC VS PEKA+AO. Patrząc na mapę, stwierdziłbym, że PEKA będzie miała bardzo duży orzech do zgryzienia, ale znając większości tamtych graczy, jestem przekonany, że będzie to jedna z najdłuższych potyczek na tym serwerze. Z kuluarów wiem, że między Magikiem, a Peką widnieje bardzo duża niechęć, co dodaje tylko i wyłącznie pikanterii tej rywalizacji.
Korzystając z wiadomości uzyskanych od graczy GS, mogę stwierdzić, że Magik jest graczem bardzo doświadczonym, co pokazuje chociażby jego TW-STATS. Na profilu głównym widniejąca blaszka za wygrany świat z Wariatami+Suprise, gdzie sam Magik był radnym w plemieniu SUPRISE. Magik wywodzi się w głównej mierze z ASÓW, gdzie był jego założycielem. W całej ocenie dostałem bardzo dużo przychylnych opinii w kontekście doświadczenia, które wnosi Magik do GS. Kontynuując wypowiedzi graczy GS, Magik jest graczem, który wielu osobom zaszedł za skórę, co powoduje "nieprzychylną" opinię wśród reszty gracz, ale idzie za tym również twarda i rozsądna ręka, którą próbuje utrzymać w ryzach swoją ekipę.
Gracze Swojaków również są bardzo przekonani wygranej w sporze vs Peka, nie uznają ich za przeciwników, którzy mogą im "jakkolwiek zaszkodzić". W swoim składzie mają bardzo dużo "ppkowców", którzy nie stronią od wydawania swoich punktów na rozwój całego plemienia, a każdy z tych graczy, jest zmotywowany by zdominować górną część mapy. Sojusz z GENC z dnia na dzień nabiera coraz lepszych stosunków i wszystko wskazuje na to, że ta przyjaźń po "wygranej" wojnie, będzie szła dalej w tym samym kierunku.
Pytanie czy jeśli faktycznie dojdzie do powolnego rozpadu PEKI z powodu wojny przeciwko tym ekipom czy poboczne plemiona graniczące właśnie z GS, pozwolą na to, by ekipa swojaków zdominowała górny teren mapy. Od lewej COSO, które z dnia na dzień rośnie w siłę, od centrum BH, które mimo kilku starć wyszli z twarzą do aktualnego etapu gry, skutecznie wymieniając się akcjami z CHAOS.


Reasumując szansę plemienia GS na wygranie świata oceniam na 60%. Czynniki które na to wpływają wg. mnie to :



- Możliwe pokonanie "faworyta" świata 177.
- Spory kawał terenu, który JUŻ został przejęty
- Spory dostęp do obrzeży
- Doświadczenie założyciela w prowadzeniu poważnych ekip
- W wyniku fuzji z całą pewnością posiadają kilka osób, które grają pod wywiad PEKA
- Wiele graczy, którym temat fuzji nie podszedł, mając do tego obiekcje (przynajmniej mi na priv)


Z całą pewnością będę z zainteresowaniem przyglądał się wynikom tej ekipy, ponieważ wyłonienie zwycięzcy tej wojny, prawdopodobnie wysunie plemie walczące o dominację na tym świecie


Pozdrawiam i życzę udanej gry!

pl177.png
 

Cesarz Kedda

Topornik
Wynik reakcji
216
558404.jpg


Założyciel : @Micha$o
Liczba członów : 3
Wygrane światy : 0


"Prędzej się rozpadniemy, niż Kedda zrobi o Nas analizę"



Tym śmiesznym akcentem chciałbym rozpocząć dzisiejszą analizę.
Szczerze powiedziawszy, docelowo opisałem kilka plemion przed COSO, by mieć faktycznie dowód na to, że chłopaki nie będą wstanie utrzymać swojego tworu - A jednak! Po kilku wyłamach, kilku zgrzytach dalej są i jak widać, trzymają się w miarę dobrze.
Plemię COSO zostało utworzone przez gracza, który dał się już poznać szerszej publiczności Naszej ukochanej gry, jako osoba często prowokująca do dyskusji na różnorodnym poziomie.
Tak czy siak, Michaso jest szanowany i z pewnością ma ludzi, którzy wytrwale wierzą w jego projekt.
Jak zawsze - troszkę podpytałem, troszkę pooglądałem od środka jak to wygląda i jestem szczerze zdumiony. Nie sądziłem Michaś, że tego dokonasz i dalej będziecie trzymać się na mapie. Prawdopodobnie rośnie kolejny kandydat do wygrania świata.
Historia COSO jest dość obszerna, ale równie tyle mroczna. Przede wszystkim pierwszy skład tego tworu składa się z plemienia lwh ze świata 171, jak widać, wielu graczy postanowiło zagrać ponownie w podobnej ekipie. Po kilku tygodniach gry doszło do fuzji między starym XYZ a KER, którym dowodził Gerwazy. Jak twierdzą przedstawiciele starego XYZ a nowego COSO "połączyliśmy się z ker bo mieli problemy wojny z każdej strony" - Można tu rozumieć, że XYZ wyciągnęło pomocną dłoń w kierunku KER dając dalszą perspektywę gry. Niestety, dobrze było tylko na chwilę, ponieważ po krótkim czasie rozgrywki, odłączyło się od nich kilkudziesięciu graczy, tworząc plemie ZP dowodzone przez AGENT - K. Z tego co się dowiedziałem spięcie nastąpiło między Michaso a Agentem K, a tematem tego zgrzytu była "wbita kosa" na świecie 142. Za czynem, poszły też słowa. Michaso ma pożałować swojej decyzji, a Agent zrobi wszystko co w jego mocy, by uprzykrzyć starym kolegom pracę.
Cooming soon znajduje się po lewej stronie mapy, zajmując zachodnie obrzeża, rozciągając je po długości. Ich dyplomacja jest jasna i klarowna.
Sojusz z plemieniem PEKA/KWA oraz AST, wojen oficjalnych nie prowadzą, ale w dalszym ciągu borykają się z plemionami wokół typu : Virus, Pz,Tajfun oraz GS.
Jak wiadomo, KWA oraz COSO łączą pozytywne stosunki, lecz plemie KWA jest na skraju końca swojej gry. Z tego co udano mi się ustalić morale chłopaków z sojuszniczej strony (kwa) są bardzo rozgoryczeni sytuacją panującą przeciwko KWA. Wojna z AST nabrała tempa, a wyniki pozytywne zaczęły się kończyć, do tego doszła oficjalna wojna z PSS. Jak na dobrego sojusznika - COSO przychodzi z pomocą swoim kolegom z południa i wysłali swojego gracza @Kreonomaxx, którego zadaniem będzie złożenie plemienia K-W-A w całość, tworząc twardy mur, który nie pozwoli PSS'om przejechania się po KWA.
Niestety - nie chcę wyrażać swojego zdania na ten temat, ponieważ można zarzucić mi nie bycie obiektywnym, a chciałbym tego uniknąć. Jedynie mogę powiedzieć, że w moim przekonaniu dla COSO stratą czasu będzie tracenie sił oraz potu, by utrzymać w naprawdę rozpłakanym stanie KWA.
Istotniejszym w całej tej sytuacji będzie poparcie oraz danie z Siebie całego potencjału na rzecz pomocy PEKA w walce z ich oponentami. To tam będzie dochodziło do najczęstszych wojen oraz z tych obszarów wyłoni się jedno solidne plemię, które będzie decydowało o przyszłości serwera od północy.
Zastanawia mnie tylko to w jaki sposób będą na Siebie patrzyć takie plemiona jak COSO/PEKA po "wygranej" w tej batalii o północ. Czy dane plemiona zrozumieją, że wartym byłoby podpisanie się z kimś innym? Czy chłopaki znajdą na tyle nici zrozumienia, by dążyć dalej przy Sobie? Jedno jest pewno, dla COSO jest to najważniejszy sojusznik i będą robić wszystko, by z jakiejkolwiek sytuacji wyjść korzystniej.
Zapytałem się kilku osób bliżej dowodzących w COSO czy nastąpi fuzja między COSO/KWA. Niestety, klarownej odpowiedzi nie dostałem, ale również nie dostałem odmowy, dlatego czas okażę czy do tego ruchu dojdzie. Z całą pewnością temat jest przegadywany. Jedną kością niezgody będzie na pewno AST, które prowadzi oficjalną wojnę z KWA po stronie PSS. W sytuacji kiedy KWA, zamieni się w COSO - sojusznika AST czy relacja nie zostanie popsuta? Czy COSO nie będzie szukało powodu, by dołożyć Sobie wroga? Mam nadzieję, że niebawem się dowiemy, ponieważ aktualnie jest to temat, który najbardziej mnie interesuje.
Reasumując w plemieniu COSO znajduje się na prawdę dużo wielkich dla tej gry osobowości jak Michaso/Kreon/Boh czy Gwiazdeczka. Z pewnością jest to skład, który ma potencjał na uzyskanie pozytywnych wyników końcowych. Myślę, że jeśli nawet nie uda się wygrać tego serwera COSO, to będą mogli dumnie pisać o Sobie jako plemię, które bez przeszłości zdominowało swoją część obrzeży.



Reasumując szansę plemienia COSO na wygranie świata oceniam na 50%. Czynniki które na to wpływają wg. mnie to :



- Spora ilość wyjadaczy gry.
- Dostęp do obrzeży
- Sojusz z jednym z faworytów wygrania świata
- Znajomość graczy z poprzednich światów
- Spora ilość kretów oraz osób, które nie służą plemieniu
- Różne opinie na temat wodza od strony graczy COSO


Z całą pewnością COSO przyniesie Nam jeszcze wiele frajdy. Nie spodziewam się spokojnej rozgrywki z ich strony. Być może faktycznie dojdzie do tego rozpadu.. :D - Oczywiście żartuje.


Pozdrawiam i życzę udanej gry!
 

Cesarz Kedda

Topornik
Wynik reakcji
216
WtXgOel.gif


PsychoGEN

Założyciel
: @rychu00724 & @Karuzelaa

Liczba członów : 3
Wygrane światy : 0

"Przyszliśmy tu pokazać dominację genetyczną, nic poza tym" - Gracz PsychoGenu :)


Na wstępie chciałbym podziękować przedstawicielom plemienia Psycho oraz Gen za fuzję - Mam mniej pisania :)

A tak całkiem poważnie.
PsychoGen jest tworem, które utworzyło się na podstawie wspólnej decyzji o połączeniu dwóch plemion (Psycho&Genetic).
Ekipa, której poświęcę dzisiaj czas, znajduje się wschodniej strony mapy, zajmując przy tym solidny kawał miejsca. Niestety - na pierwszy rzut oka można spostrzec, że zostają odcinani od obrzeży przez wroga z którym walczą o przysłowiową dominację.
Samym tworem zajmują się dwie osoby, którymi są Rychu oraz Karuzela - To te dwie persony są odpowiedzialne za całokształt projektu, a z tego co dowiedziałem się zza plecza - dogadują się całkiem dobrze. Szczerze powiedziawszy, bardzo uważnie przyglądam się rozwojowi tego plemienia, ponieważ w chwili obecnej odgrywają rolę "MURU", którego zadaniem jest neutralizacja dalszego rozwoju chłopaków z kulturki.
Dyplomacja PsychoGEN wygląda następująco :
Sojusz z plemieniem KND/GS i to właśnie z tymi plemionami psychogen dzielnie stawia czoła potworowi z północy, czyli PEKA.
Żeby nie było za dobrze, mają również wrogów, o których wspomniałem wyżej i są nimi właśnie PEKA z którymi toczą krwawą wojnę,
dochodzi do tego wojna z plemieniem MASA oraz Dyktatorzy.
Sytuacja PSYCHOGEN nie jest najlepsza i jak kolwiek by sobie radzili.. Z całą pewnością woleliby walczyć na jeden front, który zabiera im sporo czasu i zaangażowania. Z jednej strony PEKA z Dyktatorami od dołu natomiast MASA, który z dnia na dzień się rozkręca idąc po swoje.
Zastanawia mnie czy rozwój dyplomacji jest przypadkowy czy faktycznie zaplanowany, bo co by nie mówić - Prócz wojen, które są na pewno bardzo ciężkie i w bardzo dużej mierzę ich wynik będzie rzutował na przyszłość tego serwera, mają również pozytywy, które mogą niejednego zaskoczyć.
Front z Peką wspomagany jest w dużej mierze przez plemie GS, które raczej jest tu dowodzącym tworem w koalicji.
Od dołu natomiast wspiera ich KND, które nieprzypadkowo znalazło się na liście sojuszniczej plemienia PsychoGEN.
Zadaniem KND jest kąszenie plemienia MASA i poniekąd tworzenie zamieszania między PSS/MASA.
Jak wspomniałem wyżej, wrogiem PsychoGenu jest Masa, która prowadzi z nimi równie zaciętą wojnę co z Peką, a KND w całej sytuacji powinna tylko skorzystać - czy do tego doprowadzą? Czas pokaże, na pewno nie jest to stabilna sytuacja dla KND, bo w sytuacji kiedy PsychoGen by padło, zostają pozostawienie sami sobie na pożarcie MASY i PSS z którymi według mnie, powinni starać się dogadać, niż wojować.
Na pewno dla PsychoGenu jest to korzystna sytuacja, bo mają kolegów, którzy chociaż w połowię przejmą na Siebie zainteresowanie od strony MASA/PSS i będą mogli "swobodniej" kierować się ku północy.
Bardzo dużo rozwodzę się w temacie dyplomacji, ponieważ uważam, że powinna dla każdego czytelnika być na prawdę interesująca. Z jednej strony mamy sporo wojen, które graniczą z faktyczną "dominacją", a zarazem jednym potknięciem, które niczym kostki domino padną jedna po drugiej, aż już do samego końca.
Od Siebie jako przedstawiciel PSS, chciałbym tylko dodać, że jestem lekko zawiedziony fuzją między Psycho a GEN, ponieważ GEN nie dotrzymali niestety umowy słownej, które z Nami zawarło na początkowym etapie świata. Tak czy siak - żalu nie mamy, bo z jednej strony rozumiemy, że stanęli przed własną wizją, którą uznali za stosowną.


Reasumując szansę plemienia PsychoGen na wygranie świata oceniam na 35%. Czynniki które na to wpływają wg. mnie to :



- Niekorzystne położenie na mapie
- Fuzja, która doprowadziła do kolejnej wojny, która wcale nie musiała się zacząć
- Próba zjednoczenia zupełnie dwóch innych grup, które w każdym momencie może odbić się sporą czkawką
- Kilku graczy, które potrafią uciągnąć front na własny koszt
- 50/50 w temacie dominacji , południowo/wschodniej części mapy
- Kilku kretów od strony PEKI, którzy w niedługim czasie mają wykonać swoje główne zadanie
- Mało efektywna obrona przeciwko PEKA


Mimo wszystko, życzę powodzenia i bacznie obserwuje postęp wojny. Przede wszystkim życzę złamanych tarcz :p


Pozdrawiam!
 
Do góry